Od roku mieszkam w Anglii, a od 5 miesięcy jestem w ciąży. Borykam się z problemem prawdopodobnie nerwicy. Nie dobrze mi na widok łazienki, kuchni co rano trwają 2 godziny. Wyjście z domu także objawia się walką z mdłościami. Próbuję myśli zastąpić jakimiś czynnościami, jednak to nie pomaga do końca.
Kontakt na początku tylko sms tel 789 126 199, Mam nie wiele czasu więc szybko pisz do mnie. Rozmowy odbieram nie wszystkie. Warszawa a szczególnie Ursynów. Ale bywam często w Krakowie i na Śląsku. Prześlij mi email albo adres strony.
Występowanie zdrady w małżeństwie jest dość częstym zjawiskiem. Z reguły zdrada mężczyzn polega na problemach natury fizycznej w związku, z kolei u kobiet może wyglądać to trochę inaczej. Doszukiwanie się przyczyny zdrady, jest ciężkie i jeżeli już do niej dochodzi, to jest poważny znak, że dzieje się coś nie tak.
Szukałam wrażeń i zaczęłam chodzić na lewo. Kiedy to robiłam, nie czułam, żadnych wyrzutów sumienia, imponowało mi to, że ktoś mnie adoruje i czuję się spełniona, ale z drugiej strony nie wyobrażałam sobie, żebym mogła zostawić męża. Odkąd jestem w ciąży, zaczęły mnie zżerać wyrzuty sumienia" – wyznała.
w 6 miesiącu ciąży zatrudniłem moją dziewczynę w firmie, której jestem właścicielem. Przebywała ona do 9 miesiąca ciąży na zwolnieniu lekarskich a teraz będzie na macierzyńskim, bo kilka dni temu urodziło nam się dziecko Chcemy teraz zarejestrować i zameldować.
Fakt długotrwałego przebywania poza granicami RP nie jest przeszkodą prawną w posiadaniu miejsca stałego pobytu w Polsce. Na marginesie należy też zaznaczyć, iż w świetle art. 7 ust. 1 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych nawet czasowe zameldowanie pod innym adresem niż miejsce stałego pobytu nie oznacza rezygnacji z
Pozew o rozwód w czasie kiedy kobieta jest w ciąży. Zadane pytanie w istocie dotyczy kilku problemów prawnych. Pierwszy z nich polega na tym, iż Pańska żona jest w ciąży z innym mężczyzną i tego nie kwestionuje. Jak stanowi przepis art. 62 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jeżeli dziecko urodziło się w trakcie trwania
bvBo5. Pytanie z dnia 30 marca 2016 Witam. Jestem mężatką od 12 lat, w trakcie małżeństwa urodziła nam się córeczka, teraz 8 letnia. Związek na początku nie był zły ale po czasie zaczęły się awantury, posądzanie mnie o zdrady, poniżanie, znęcanie fizyczne i psychiczne oraz zmuszanie do kontaktów intymnych. Od półtora roku próbuje odejść od męża, od roku z nim nie mieszkam. Mieszkam z córką u rodziców. Nie utrzymuje z nim żadnych kontaktów ani osobistych ani telefonicznych choć on codziennie przyjeżdża odwiedzić córkę. Sam na utrzymanie dziecka nie daje nic. Zawzięcie twierdzi że będziemy razem i nie chce dać zgody na rozwód choć nic nas już nie łączy, psuje mi opinię i utrudnia każdą sprawę jaką chce załatwić, nawet uzyskanie pieniędzy dla dziecka. Od 5 miesięcy jestem w związku z innym mężczyzną i aktualnie w 3 miesiącu ciąży, on też spotyka się z innymi kobietami. Czy jak bym złożyła wniosek o rozwód bez ustalania winy mam szansę go dostać i nie stracić prawa do dziecka?Pozdrawiam i dziękuję. Dzień dobry, konieczne jest dokładne ustalenie stanu faktycznego. Niewykluczone, że będzie Pani mogła złożyć pozew o rozwód nawet z wyłącznej winy męża, ale potrzebuję więcej informacji. Zapraszam do kontaktu mailowego celem ustalenia szczegółów. Pozdrawiam, adwokat Bernadetta Parusińska- Ulewicz Wysłano podziękowanie do {[ success_thanks_name ]} {[ e ]} Czy uznajesz odpowiedź za pomocną? {[ total_votes ? getRating() : 0 ]}% uznało tę odpowiedź za pomocną ({[ total_votes ]} głosów) Podziękowałeś prawnikowi {[ e ]} Wysłaliśmy znajomemu Twoją rekomendację Jeżeli mąż wyrazi zgodę na orzeczenie rozwodu bez winy, to oczywiście taki wyrok sąd może wydać. Natomiast jeżli zgody takiej mąż nie wyrazi, no to sąd będzie musiał rozstrzygać kwestię winy. To, że aktualnie jest Pani w związku z innym mężczyzną nie powduje, że są automatycznie orzeknie o Pani winie. Również brak zgody męża na rozwód nie powoduje automatycznie, że sąd nie da Państwu rozwodu, jesli są rzeczywiście takie okoliczności, że małżeństwo praktycznie nie istnieje i nie ma widoków na poprawę relacji, to sąd oczywiście może orzec rozwód. Proszę natomiast pamiętać, że skoro formalnie nadal jest Pani mężatką, to istnieje domniemanie ojcostwa Pani męża co do tego dziecka, z którym Pani jest teraz w ciąży. Jeżeli od dłuższego już czasu dziecko mieszka z Panią, to raczej nie ma podstaw do tego aby zmieniać tę sytuację i aby dziecko miało pozostać przy ojcu. Chętnie pomogę w tej sprawie i zapraszam do kontaktu. Wysłano podziękowanie do {[ success_thanks_name ]} {[ e ]} Czy uznajesz odpowiedź za pomocną? {[ total_votes ? getRating() : 0 ]}% uznało tę odpowiedź za pomocną ({[ total_votes ]} głosów) Podziękowałeś prawnikowi {[ e ]} Wysłaliśmy znajomemu Twoją rekomendację Chcę dodać odpowiedź Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś. Nie znalazłeś wyżej odpowiedzi na swój problem?
Mam męża, ale kocham kogoś innego Data utworzenia: 12 września 2015, 20:26. Każdemu z nas zdarza się zauroczenie. Kiedy jednak przeradza się ono w uczucie, a dodatkowo jesteśmy w związku małżeńskim, sytuacja staje się o wiele bardziej poważna. Co mówią na forach kobiety, które mają taki problem? Jak kobiety ukrywają zdradę? Foto: Fotolia Wydaje nam się, że jesteśmy szczęśliwe w małżeństwie. Mąż o nas dba, nie jesteśmy zaniedbane, ale czegoś jednak brakuje. Kiedy na naszej drodze pojawia się mężczyzna, który jest dla nas atrakcyjny, zdarza się, że ulegamy zauroczeniu, wpadamy we flirt, a niekiedy nawet pozwalamy sobie na romans. Takich sytuacji jest wiele, często nie mają znaczenia, jednak kiedy niewinny flirt czy romans przeradza się w uczucie, jak możemy sobie z tą sytuacją poradzić? Na forach wiele kobiet zgłasza taki problem. Szukają porady lub usprawiedliwienia dla swojego zachowania. Co spowodowało, że znalazły się w takiej sytuacji? Jedna z nich napisała: – „Od roku kocham tak jak nigdy dotąd nie kochałam... nie kocham męża... kocham innego, jedynego, wymarzonego, cudownego i tylko z nim chce spędzić resztę życia... szkoda tylko, że ta miłość jest taka trudna. Ja mam dziecko i on ma dzieci..”. – Taka sytuacja musi być bardzo trudna dla obu stron. Skoro pojawiło się uczucie do innego mężczyzny, nie ma już uczucia do obecnego partnera. Inna użytkowniczka tak opisuje swoje doświadczenia: – J„a również znalazłam się na totalnym rozdrożu.”„ Za mąż wyszłam bez miłości. Jestem 3 lata po ślubie i nie jestem szczęśliwa. Myślałam, że nigdy nie będę, aż pojawił się ten drugi. Podjęłam decyzję. Chcę odejść. Nic nas nie łączy poza wspólnym mieszkaniem. Nie mam wyrzutów sumienia i to jest chyba najdziwniejsze. Nie jestem załamana. Cieszę się na nadchodzące. Każda z nas ma prawo do szczęścia. Nawet jeśli wydaje się niemożliwe, trzeba walczyć do końca. Uczucie, wsparcie, pożądanie – to wszystko jest, tylko trzeba trafić na odpowiednią osobę!!! Najgorzej przeraża mnie ten cały rozwód. Wiem jednak, że jeśli nie podejmę decyzji, będę żałować do końca życia. –” Czy to wynika z wyrachowania, czy uczucie do męża było na tyle słabe, że bardzo szybko zastąpiło je inne, do nowego mężczyzny? Czy powinnyśmy odczuwać wyrzuty sumienia, jeśli taka sytuacja nam się przydarzyła? W odwrotnej sytuacji, kiedy to mąż ma kochankę lub planuje ułożyć życie z inną kobietą, stawiamy się w świetle pokrzywdzonej. Ofiary, którą okrutny mąż zostawił dla innej. Kobiety, które przyznały się do życiowych zawirowań, nie przejawiają skruchy ani chęci naprawy tego, co przecież poniekąd same zniszczyły. Walka o własne szczęście jest dla nich najważniejsza. – „A jeśli nie teraz, to kiedy???? – pisze kolejna kobieta. – Życie jest tylko jedno. Myślałam, że się nie da. Nigdy nie miałam tak silnej woli jak teraz. Muszę dać radę. W ciągu tygodnia zrobiłam wszystko, z czym ociągałam się przez lata. W imię tego uczucia. Pozostaje tylko pozew. Niestety, aby wszystko było cholernie trudne, tamten wyjeżdża i wróci za pół roku. Walcz, dziewczyno!!!!!!!!!!!!! Jeśli kochasz, to walcz !!!!!!!” Na forach pojawia się wiele negatywnych komentarzy. Kobiety krytykują zakochane panie. Piszą, że są nieodpowiedzialne i łamią życie nie tylko swojemu mężowi, ale także kobiecie, która jest w stałym związku z kimś, kogo teraz my kochamy. Na oburzenie i reakcję niewiernych kobiet nie trzeba długo czekać. Odzywa się pani o pseudonimie Zakochana. –„Negatywne opinie dają tylko te kobiety, które nie doświadczyły tego co my, nie były w podobnej sytuacji, a co za tym idzie – nie powinny zabierać głosu... Nie oceniajcie, nie potępiajcie naszych zachowań, decyzji. Kto wie, czy na Waszej drodze nie stanie kiedyś mężczyzna, z którym będziecie się dogadywać bez słów, z którym będziecie dzielić swoje pasje, a wspólnie spędzone chwile będą najcudowniejszymi chwilami w życiu. Taka miłość nie zdarza się tylko w filmach. Czasami może nam się wydawać, że kogoś kochamy, bo nie poznaliśmy jeszcze tej właściwej osoby. I do tego momentu jest OK. Ale potem....? MAMY TYLKO JEDNO ŻYCIE. I to od nas zależy, jak i z kim je spędzimy. Tylko podejmując taką decyzję musimy być pewne swoich uczuć. I jego. I koniec, kropka :-) Nieważne, czy zostały przy mężu, czy odeszły... Oby były szczęśliwe. I ich mężczyźni też – ”dodaje na koniec. Ciężko jest ocenić sytuację, w której się nie było. Jednak pomijając drogę do własnego szczęścia, należy zastanowić się i podjąć decyzję, która skrzywdzi jak najmniej osób. Z takich sytuacji nikt nie wychodzi bez skazy, ale jedynie dobra wola nasza czy partnera może pomóc nam sytuację rozwiązać tak, by było to jak najmniej bolesne. Czy tak się jednak da? Zobacz także: Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
Informujemy, że Tablice na serwisie wyświetlane są w wersji ustatecznionej. Ustatecznienie Tablic oznacza brak możliwości logowania oraz dodawania nowych postów i wątków. Jeżeli chcesz usunąć wpis z Tablicy, prosimy o kontakt z Działem Obsługi Klienta: bok@ Kobieta - gorące dyskusje › Dziecko › Rodzice Radzą Odpowiedzi 6 Użytkownik , 20 kwi 10 22:07 Jesli nosisz nazwisko męża to owszem bo to jest także Twoje. Jeśli wpiszesz do aktu urodzenia nazwisko dziecka ojca a zaznaczysz że dziecko ma mieć Twoje nazwisko to tak będzie. Użytkownik , 20 kwi 10 22:20 Po urodzeniu, u mnie w szpitalu nawet przed ( podczas przyjęcia) są pytania- czy jesteś mężatką i czy to dziecko jest z tego związku małżeńskiego, odpowiadasz że jesteś w separacji- dziecko nie pochodzi z małżeństwa i podajesz dane ojca... Użytkownik , 20 kwi 10 22:47 Po urodzeniu dziecka musisz założyć sprawę w sądzie o zaprzeczenie że będzie jedna sprawa a na nią zgłosi się Twój aktualny mąż i ojciec mąż zaprzeczy że jest ojcem a obecny partner potwierdzi że to jego najpierw zgłaszasz urodzenie dziecka w USC. Użytkownik , 20 kwi 10 23:01 W myśl obowiązujących przepisów, jeśli jesteś w związku małżeńskim to dziecko, które się w nim urodzi (a nawet do 300 dni po rozwodzie), nosi nazwisko męża, niezależnie to on jest jego biologicznym ojcem czy nie. Po urodzeniu dziecka trzeba złożyć w sądzie sprawe o zaprzeczenie ojcostwa (ale nie później niż do 6 miesięcy po urodzeniu się dziecka). Mąż zaprzecza, że to jego dziecka, biologiczy ojciec dziecka potwierdza, że to jego dziecko i sąd orzeka co ma orzec i dziecko otrzymuje nazwisko partnera. Użytkownik , 20 kwi 10 23:41 Po urodzeniu, u mnie w szpitalu nawet przed ( podczas przyjęcia) są pytania- czy jesteś mężatką i czy to dziecko jest z tego związku małżeńskiego, odpowiadasz że jesteś w separacji- dziecko nie pochodzi z małżeństwa i podajesz dane ojca... Doczytałam i poprawiam się, dziewczyny mają rację ale: z tego co udało mi się znaleźć: Ty nie możesz wnieść o zaprzeczenie ojcostwa- tylko Twój mąż może taki wniosek złożyć, i jeszcze co do odpowiedzi pierwszej: O tym czyje nazwisko będzie nosić dziecko decydujemy w chwili zawarcia małżeństwa- jeśli przyjęłaś nazwisko męża i ustaliliście że Wasze dzieci będą nosić nazwisko męża to nie możesz chyba teraz zmienić decyzji i nadać swojego nazwiska. Kolejny bezsens w polskim prawie. Użytkownik , 21 kwi 10 11:31 art. 62 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego: dziecko które urodziło się w trakcie trwania małżeństwa albo w ciągu 300 dni od jego ustania objęte jest domniemaniem że jego ojcem jest mąż matki. Domniemania tego nie stosuje się jeśli dziecko urodziło się po upływie 300 dni od orzeczenia separacji. Jesli wiec minęło 300 dni od orzeczenia separacji Twój partner może uznac dziecko i wtedy dziecko będzie miało jego nazwisko. Jesli 300 dni nie minęło, najpierw trzeba złożyć pozew o zaprzeczenie ojcostwa Twojego meża (może to zrobić on albo ty albo dziecko po dojściu do pełnoletności).
Kiedy myślimy o „wpadce” nastolatków, to najczęściej w kontekście: on i ona są razem już trochę czasu, pewnego razu zapominają o zabezpieczeniu albo w ogóle go nie używają i – bach, ciąża. Kwestie ojcostwa chłopaka są raczej oczywiste, nikt nie ma tutaj wątpliwości. Wszystko sprowadza się do „co my teraz zrobimy?”. Czasem jednak jest inaczej. Nastolatkowie coraz częściej traktują seks jak zabawę i zdarza się, że mają bardzo wielu partnerów seksualnych w krótkim czasie. Przypadkowy seks na imprezie nie jest już czymś szalenie zaskakującym. Problem w tym, że gdy dojdzie wówczas do ciąży, kwestie ojcostwa stają pod znakiem zapytania. Jeśli więc ty jesteś w podobnej sytuacji – co możesz zrobić? „Nie wypada kwestionować ojcostwa!” Ok, jesteś w trudnej sytuacji. Na pewno towarzyszy ci przerażenie, zapewne też masz do siebie wielki żal. Trzeba jednak spojrzeć na sprawę „na chłodno”. Przede wszystkim, zapomnij o tym, co wypada, a co nie. Jeśli masz wątpliwości co do swojego ojcostwa, to nie możesz myśleć na zasadzie: „Właściwie to nie wiem, czy to moje dziecko, ale nie zapytam, bo tak jakoś głupio”. Dziecko to obowiązek na całe, calutkie życie. To ogromna odpowiedzialność, wiele wyrzeczeń, w tym finansowych. Tu nie może być mowy o wątpliwościach. Zatem po kolei – co powinieneś zrobić w tej trudnej sytuacji? Plan – krok po kroku gdy wątpisz, że to Twoje dziecko Rozmowa Przede wszystkim, musisz porozmawiać z rodzicami. Na pewno się zdenerwują i na pewno z początku będzie to rozmowa oparta na ich wykładzie albo „lamentowaniu”. Trudno, musisz to przetrwać. Kiedy ochłoną, rozmowa stanie się łatwiejsza. Poinformuj rodziców o całej sytuacji i powiedz, że nie wiesz, czy to rzeczywiście twoje dziecko – a nie wiesz, bo był to jednorazowy seks. Możesz przecież przypuszczać, że nie byłeś jedynym partnerem danej dziewczyny. To brutalne, ale szczerze podejście do tematu. Musisz też porozmawiać z samą dziewczyną. Przede wszystkim zapytaj, czy to twoje dziecko. Na 99% odpowiedź będzie pełna oburzenia i gniewu. Postaraj się jednak przedstawić swój punkt widzenia – nie znacie się dobrze, nie wiesz, czy tydzień wcześniej ona nie miała chłopaka. Nie masz pewności, a nie znacie się na tyle, aby sobie ufać. Wbrew pozorom, to dość proste. Ciąża W czasie trwania ciąży musisz zakładać, że jest to twoje dziecko. Jeśli nie masz pewności (więc może być twoje), to twoim obowiązkiem jest zatroszczyć się o dziewczynę. Proponuj pomoc, interesuj się wynikami badań, nie stresuj jej za bardzo. Wykazuj zainteresowanie i pomoc. Badania Kiedy dziecko się urodzi, czas na badania – chodzi o badanie genetyczne dziecka, mające na celu potwierdzenie/wykluczenie twojego ojcostwa. Musisz przekonać do tego matkę dziecka i w tym celu warto wspomóc się rodzicami. To oczywiście bardzo trudna sytuacja – być może będzie wam potrzebna pomoc prawnika. Dalej sprawa jest bardzo prosta – jeśli jesteś ojcem, to z całą odpowiedzialnością. Jeśli nie – umywasz ręce. Prawnie nie jesteś zobowiązany do żadnej opieki nad malcem. „To nie moje dziecko” – „Nie jestem ojcem!” – czy to się zdarza? Możesz zastanawiać się, czy to w ogóle możliwe, by okazało się, że dziecko nie jest twoje. Myślisz: „Nie będę przesadzać, przecież uprawialiśmy seks, więc nie ma co robić cyrku”. A jednak… warto działać. Przekonał się o tym 18-letni dziś Mariusz: – Miałem taką sytuację rok temu. Najgorszemu wrogowi nie życzę! Kiedy miałem 16 lat, uprawiałem seks na imprezie, z dziewczyną o rok starszą. Miesiąc później przybiegła do mnie z testem ciążowym. Jakoś od początku czułem, że chce mnie wrobić, nie wiem, dlaczego. Może dlatego, że tak bardzo nalegała wtedy na seks? W każdym razie, nie udostępniała mi wyników badań, podała mi tylko termin. Dziecko urodziło się o dwa tygodnie za szybko, ale wszystko było z nim ok. Niby w porządku, ale… jakoś mi to podpadało. Zażądałem testów, pogroziłem jej najlepszymi prawnikami. Dużo pomogli mi w tym rodzice. W końcu zgodziła się na test i… niespodzianka, nie byłem ojcem. Okazało się, że maluch nie był wcześniakiem, a wręcz poród opóźnił się o tydzień! Po prostu w ciążę zaszła dwa tygodnie przed naszym seksem, ale z facetem, który jej „nie odpowiadał”. Mój tata miał kasę, więc uznała, że jestem lepszą partią. Aż mnie ciarki przechodzą, gdy myślę, że mogłem to odpuścić… – mówi Mariusz. Niestety, w pewnych sprawach nie ma miejsca na wątpliwości. Jeśli więc nie jesteście parą, a w dodatku prawie się nie znacie – warto wyjaśnić wszystko od początku do końca.
Czy można zrozumieć postępowanie tych kobiet? W niektórych przypadkach będzie trudno. Fot. Thinkstock Seriale, które oglądamy, bardzo często przedstawiają bohaterki symulujące ciąże. Odmienny stan staje się w ich rękach kartą przetargową w osiągnięciu celu. Najczęściej jest nim mężczyzna. W prawdziwym życiu także dochodzi do sytuacji udawania ciąży. Niektóre kobiety kierują się egoizmem, są zaślepione własnymi pragnieniami, nie liczą się ze zdaniem innych. Nierzadko są osobami z zaburzeniami. Zdarzają się także `ciężarne`, które stają przed trudnym momentem w życiu. Poddają się rozpaczy, a tak dramatyczny krok wydaje im się jedynym rozwiązaniem. Nie zastanawiają się wtedy nad konsekwencjami czy wybrnięciem z sytuacji w przyszłości. Ich postawa może budzić litość. Tak naprawdę powodów takiego kłamstwa może być wiele. Niektóre mogą budzić w nas oburzenie, niesmak, a jeszcze inne po prostu śmiech. Trudno uwierzyć w to ostatnie, ale spotkałyśmy się z naprawdę niesamowitymi wyznaniami. Przeczytajcie, co mają do powiedzenia kobiety, które udawały ciążę. Zobacz także: Ciąża: co zmienia w życiu kobiety (a co mężczyzny)? Fot. Thinkstock `Udawałam ciążę przez faceta` Z moim facetem byliśmy ze sobą dobrych kilka lat. Stuknęła mi trzydziestka, a on ciągle zwlekał z oświadczynami. Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Ciąża wydała mi się idealnym rozwiązaniem. Powiedziałam ukochanemu, że będziemy mieli dziecko. Nie wydawał się zbyt szczęśliwy, ale po miesiącu oświadczył się. Niedługo potem udałam poronienie. Nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Teraz jesteśmy pół roku po ślubie. Zobacz także: Owłosione brzuchy ciążowe. Jest się czego… wstydzić? (ZDJĘCIA) Fot. Thinkstock `Udawałam ciążę, żeby rodzina zwróciła na mnie uwagę` Jestem mężatką od dwóch lat. Mojego męża ciągle nie ma w domu, bo dużo pracuje. Doskwierała mi samotność. Na rodzinę nie miałam co liczyć. Ja zawsze byłam w cieniu. Na pierwszym miejscu jak zwykle była siostra, która spodziewała się drugiego dziecka. Ja do tej pory nie urodziłam ani jednego, co niejednokrotnie było mi wytykane. Postanowiłam dać im to, czego chcieli. Przez dwa miesiące udawałam, że jestem w ciąży, potem zasymulowałam poronienie. Trzeba przyznać, że plan się powiódł. Wreszcie byłam w centrum uwagi i cackali się ze mną jak z jajkiem. Fot. Thinkstock `Udawałam ciążę dla swojego eks` Wkurzyło mnie to, że mężczyzna, którego kochałam i któremu poświęciłam dwa lata życia pozostawił mnie bez żadnego konkretnego powodu. Chciałam, żeby poczuł się tak źle, jak ja. Postanowiłam, że będę udawać ciążę. Zadbałam o to, żeby dowiedzieli się wszyscy, którzy powinni, to znaczy on i jego rodzina. Niestety nie wrócił do mnie. Niedługo potem doszło u mnie do rzekomego poronienia. Dowiedziałam się, że on miał wyrzuty sumienia, więc częściowo udało mi się osiągnąć zamiar. Chociaż tyle… Fot. Thinkstock `Udawałam ciążę, żeby skorzystać z łazienki` W życiu zawsze zmagałam się z ubóstwem. Wkurzali mnie ludzie, których na wszystko było stać. Ja musiałam sobie odmawiać. Ostatnio podczas podróży samolotem stwierdziłam, że dość tego. Chociaż raz poczuję się wyjątkowo. Udawałam ciążę i dzięki temu mogłam skorzystać z łazienki dla pierwszej klasy. Bingo! Fot. Thinkstock `Udawałam ciążę, bo nie chciałam ustąpić miejsca` Denerwują mnie starsze kobiety, które specjalnie stoją nade mną i sapią, żebym tylko ustąpiła im miejsce. Nieważne, że trochę dalej są wolne siedzenia albo że tuż obok siedzą młodzi mężczyźni. Do takich oczywiście boją się podejść. Dlatego ostatnio postanowiłam udawać ciężarną. Na szczęście miałam luźną kurtkę. Wsadziłam ręce w kieszenie i zrobiłam od wewnętrznej strony wybrzuszenie. Pochyliłam się lekko i kiedy jedna z tych wścibskich bab podeszła, od razu zauważyła mój `brzuch`. Szybko skierowała się w inną stronę i zaczęła `wisieć` nad kimś innym. Fot. Thinkstock `Udawałam ciążę, bo jej pragnęłam` Niestety mam problem z zajściem w ciążę. To trwa już od lat. Przyszło mi do głowy, że jeżeli będą ją udawać, wreszcie moje marzenie się spełni. Udawałam odmienny stan już wiele razy. Czasami spacerowałam po ulicy ze specjalną poduszką na brzuchu, wchodziłam do sklepów z ubrankami i zabawkami dla dzieci. Jak do tej pory, nie udało mi się zajść w ciążę. Zobacz także: Płacz dziecka - doskonały sposób komunikacji! Źródło: Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia
jestem mężatką i jestem w ciąży z innym